środa, 24 sierpnia 2016

Jak idzie sprzedaż orzechów laskowych

Zbieramy nadal Wczesny Wielki - jak widać na powyższym zdjęciu orzechy tej odmiany są teraz w szczytowym momencie swojej urody, mają piękny brązowy kolor i są maksymalnie wypełnione. Nic zatem dziwnego, że ich cena nadal nie schodzi poniżej 10 zł za kilogram.
Ale zbieramy również orzechy zielone, "w mundurkach" takie jak na poniższej fotografii. Jest to niemal wyłącznie Olbrzym z Halle - ciężko się go wyłuskuje z zielonej otuliny dlatego jest idealny do takiej formy sprzedaży, którą jednak zakończymy, bo ceny już ponoć spadają poniżej 5 zł więc to się już nie opłaca.
Rwiemy też pomału Mogulnusa - wpis o tej odmiany postaram się zrobić do końca tego tygodnia.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Orzechowe żniwa rozpoczęte - Wczesny Wielki

W naszym orzechowym sadzie żniwa rozpoczęliśmy 1 sierpnia - od lat niemal co roku właśnie tego dnia zaczynamy orzechobranie:) Pierwszą odmianą jaką zrywamy jest zawsze Wczesny Wielki. Już z początkiem sierpnia jest doskonale wypełniony, smaczny i ma kolor - choć niektóre jeszcze się nie wybarwiają i są zielone. Orzechy zrywamy "w mundurkach" jak to można zobaczyć na jednym z poniższych zdjęć.
Plon Wczesnego Wielkiego jest w tym roku bardzo dobry - ta odmiana jeszcze nas nie zawiodła:)
Ceny na Broniszach kształtują się na poziomie 10 - 13 zł za kilogram, co jest ceną dobrą, bo przecież "zielony mundurek" też swoje waży.
Za jakieś tydzień bierzemy się za kolejną odmianę o czym będę Was informować.


piątek, 27 maja 2016

Sad leszczynowy w maju - trochę zdjęć. I słów kilka o ochronie

Pod koniec maja, cały czerwiec i lipiec trwa walka o to, aby orzechów było jak najwięcej. Dlatego najważniejsza staje się ochrona i ich pryskanie.

Aby ochronić orzechy przed groźnymi szkodnikami, które wyżerają owoce ledwie się one pojawią - a właśnie już zaczynają być widoczne, czyli słonkowcem orzechowcem i słodyszkiem orzechowcem należy pryskać leszczynę co 2-3 tygodnie środkiem, który nazywa się Calypso i stosować go tak jak jest to napisane na etykiecie.
Z kolei jeśli zauważycie, że na liściach pojawiły się mszyce to musicie zastosować Pirimor 500 WG Syngenta.
Te opryski bardzo zwiększą ilość pełnych, zdrowych orzechów.

A poniżej zdjęcia jak prezentuje się mój sad leszczynowy w najpiękniejszym miesiącu - maju:)
Powyżej sad i matecznik leszczynowy w jednym. Jest nawadniany kropelkowo, aby przyszłe sadzonki były jak najmocniej ukorzenione.
Czerwonolistna piękność.
Halle już ma maleństwa:)

piątek, 26 lutego 2016

W tym roku nie było potrzeby sztucznego zapylania leszczyny

Miałam w planach pokazać Wam jak odbywa się proces sztucznego zapylania leszczyny, ale tak się wyjątkowo w tym roku złożyło, że kwiaty męskie świetnie pyliły w sadzie dokładnie wtedy kiedy żeńskie były w pełnym rozkwicie. Pewnie w wielu miejscach w Polsce jest podobnie.

Poniżej kilka zdjęć z mojego sadu.

niedziela, 14 lutego 2016

Pozyskiwanie pyłku z kwiatów męskich

Tak w leszczynowym sadzie kwitną kwiaty męskie.

A co do sztucznego zapylania i pozyskiwania tego pyłku to dziś pozyskaliśmy pyłek z gałązek ściętych przed paroma dniami.

1. Najpierw należy przygotować małe słoiczki, dokładnie je umyć i wyparzyć.

2. Delikatnie strzepujemy pyłek z kwiatów męskich - większość już i tak spadła na podłożone wcześniej gazety, ale trzeba mu jeszcze trochę pomóc.

3. Przesypujemy pyłek do słoiczków.

4. I tak przygotowany przechowujemy w temperaturze od 0 do 4 stopni. Dobrym miejscem przechowania będzie piwnica bądź ta część lodówki, która ma taką temperaturę.

Już za parę dni zaprezentuję jak zapyla się sztucznie drzewa leszczynowe.

czwartek, 11 lutego 2016

Kwiaty męskie w pełni kwitnienia - tniemy gałązki i trzymamy je w wazonie w domu, aby już wkrótce sztucznie zapylić nimi kwiaty żeńskie

Ponieważ mamy już od dłuższego czasu dodatnią temperaturę to kwiaty męskie leszczyny rozpoczęły kwitnienie. Jest ono szczególnie ważne dla tych, którzy chcą wspomóc swoje orzechowe drzewa, aby wydały one więcej owoców. W tym celu można dokonać dodatkowego, sztucznego zapylania kwiatów żeńskich.

Już co prawda w zeszłym roku był o tym wpis do którego link podaję poniżej, ale warto jeszcze raz przypomnieć nieco bardziej szczegółowo jak przebiega ten proces:
http://orzechy-laskowe.blogspot.com/2015/03/zapylanie-leszczyny.html

1. Na drzewach pojawiły się teraz wydłużone "koćki", czyli właśnie kwiaty męskie - takie jak na poniższych zdjęciach. Na tym pierwszym dopiero będą kwitnąć i ten jeden jest już bardziej wydłużony i żółty od pozostałych.

2. Ścinamy gałązki z "koćkami" (takimi jak te na powyższym zdjęciu) i umieszczamy je w słoikach bądź w wazonach w domu bądź w jakimś garażu - wymagana jest temperatura pokojowa. Jeżeli gałązki będą w domu to polecam mniej reprezentacyjne pokoje, a bardziej jakąś graciarnię bądź piwnicę ponieważ gałęzie zajmują sporo miejsca, a nie mogą być przez nikogo poruszane. No i oczywiście są brudzące.
Od razu doradzam podłożyć pod wazon lub inne naczynie z gałązkami jakąś gazetę bądź papier na który będzie spadał cenny pyłek, który będziemy później zsypywać do słoiczka.

3. Tak wygląda dłoń po kontakcie z pyłkiem:)

4. Poniżej małe, różowe kwiaty żeńskie, które są jeszcze maleńkie, ale już niedługo zostaną opryskane pyłkiem z kwiatów męskim zmieszanym z wodą.

W podanym na początku wpisu linku znajdują się szczegółowe informacje dotyczące jak należy sztucznie zapylać leszczynę, ale w tym roku postanowiłam to opisać bardziej szczegółowo i każdy etap tego procesy porozbijać na oddzielne wpisy, w których będę relacjonować każe wydarzenie z tego doniosłego procesu. Oczywiście na bieżąco więc nic Wam nie umknie:)

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Przepis na blok czekoladowy z orzechami laskowymi

Dziwne jest to, że na blogu poświęconym najwspanialszym owocom na świecie, czyli orzechom laskowym nie pojawił się jeszcze żaden przepis. Ale ponieważ wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia to postanowiłam podać Wam przepis na przepyszny blok czekoladowy, którego jednym z najważniejszych składników są właśnie orzechy. Na święta jak znalazł - Boże Narodzenie przecież bardzo kojarzy się z orzechami.

Składniki:
 - 25 dag orzechów laskowych - może być ich mniej
 - 2 paczki herbatników
 - 15 dag masła
 - 20 dag cukru
 - 4 łyżki kakao
 - 125 ml wody
 - 25 dag mleka w proszku

Sposób przygotowania:
Herbatniki kruszymy na drobne i siekamy orzechy - powinny wyglądać tak jak na poniższym zdjęciu:
Do saganka wkładamy masło, cukier, kakao i wodę, które powoli mieszamy i podgrzewamy na małym ogniu aż do momentu kiedy wszystkie składniki się rozpuszczą i utworzą płynną masę. Wtedy do tej masy wsypujemy mleko w proszku i herbatniki i to wszystko dokładnie mieszamy - już nie gotując. Na koniec masę łączymy z posiekanymi wcześniej orzechami.
Tę masę przekładamy do prostokątnej foremki wyłożonej (koniecznie!) papierem do pieczenia. Ja mam taką o wymiarach 300 x 110 x 75 i okazała się być nieco za duża.
Odstawiamy na godzinę i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Smacznego i wesołych świąt:)