piątek, 20 marca 2015

Olbrzym z Halle

Olbrzym z Halle to prawdziwie niemiecka, solidna odmiana. Charakteryzuje go masywność i duży ciężar oraz maksymalne wypełnienie.

Krótkookrywowy

Krótkookrywowy z pewnością nie jest odmianą orzecha, która imponuje urodą czy pokaźnymi rozmiarami, ale uchodzi za najlepszy zapylacz i lepiej, aby nie zabrakło go w leszczynowym sadzie. Dość mały, waży jednak sporo i jest maksymalnie wypełniony. Dodatkową zaletą jest to, że zazwyczaj ta odmiana jest wręcz oblepiona owocami.

Lamberta Biały

Niestety w naszym sadzie mamy tylko kilka drzew odmiany Lamberta Biały, w tym tylko jedno kilkuletnie, a reszta została posadzona na jesieni. Stąd tylko jedno zdjęcie wyszperałam w swoim archiwum.
Orzechy wyglądają jak zawinięte cukierki. Sam owoc jest niemal w całości otulony i go prawie nie widać.
Orzechy mają kształt piłki od rugby. Są smaczne, ale niestety jest to jedyna odmiana, która nie owocuje co roku. W przypadku ostrej zimy nie daje owoców.

Mogulnus

Niestety nowe sadzonki Mogulnusa, które są w naszym sadzie jeszcze nie mają owoców. Te powyżej są od zaprzyjaźnionego sadownika. Odmiana ta jest nieco mniejsza od Garibaldiego i jest świetnym zapylaczem.

czwartek, 19 marca 2015

Zapylanie leszczyny

Leszczyna jest rośliną wiatropylną, która wymaga wsparcia w zapylaniu ponieważ to naturalne nie wystarcza, aby orzechów było dużo.
Leszczyna rozpoczyna kwitnienie jeśli dobowa temperatura wynosi powyżej 0 stopni i utrzymuje się przez około 10 kolejnych dni. Może to nastąpić w lutym, marcu bądź dopiero w kwietniu - nie ma na to reguły.
Kwiaty żeńskie są różowe, małe - mają ok. 2 milimetrów do 0,5 centymetra i znajdują się na końcu pąków. Kwitną wcześniej i dłużej od męskich, bo do około nawet 3 tygodni. Poniżej zdjęcia kwiatów żeńskich - małe i różowe:
Kwiaty męskie, zwane "kotkami" są długie i żółto-zielone. Poniżej ich zdjęcia:
Kwitną krótko, bo tylko kilka dni. Dlatego, aby zostały zapylone wszystkie kwiaty żeńskie należy im dostarczyć pyłek z kwiatów męskich z zewnątrz dzięki wcześniej zebranemu pyłkowi.
W styczniu ścinamy gałązki z "kotkami". Wstawiamy je do naczynia z wodą na parapecie bądź innym nasłonecznionym miejscu. Wymagana jest temperatura pokojowa.
Po około 5 dniach z "kotków" (czyli z kwiatów męskich) wysypuje się żółty pyłek. Należy go strząsnąć na papier i zsypać do suchego słoiczka, który trzeba zakręcić i schować w dolnej części lodówki - optymalna temperatura to około 0 stopni.
Następnie należy obserwować kiedy kwitną kwiaty żeńskie - w tym roku miało to miejsce między 3 a 12 marca. Jeśli się pojawią to trzeba opryskać drzewa pyłkiem z kwiatów męskich rozcieńczonym w wodzie - 1 łyżeczka od herbaty tego pyłku na 10 litrów wody. Opryskiwać co 3 dni do końca kwitnienia kwiatów żeńskich.
Poniżej zdjęcia kwitnącego sadu leszczynowego - zarówno kwiaty męski jak i żeńskie pyliły jednocześnie:) Dodatkowe zapylanie sztuczne powoduje, że owoców jest dużo więcej niż tylko przy naturalnym.

środa, 21 stycznia 2015

Przygotowanie do sztucznego zapylania leszczyny. Krok nr 1 - zbiór kwiatów męskich

Leszczyna to roślina wiatropylna, jednak w naturalnych warunkach ma mało owoców. Aby było ich więcej należy nieco pomóc naturze i zastosować sztuczne zapylanie. Dziś przedstawiamy krok pierwszy.
Na pierwszym zdjęciu doskonale widać gałązki z kwiatami męskimi leszczyny - zwisają z gałęzi i są podłużne. Ścinamy gałęzie z nimi i trzymamy je w domu, w temperaturze pokojowej w naczyniu z wodą. Od dnia ścięcia czekamy około tygodnia na to jak będzie się wysypywał z tych kwiatów żółty pyłek, który należy zebrać. W tym celu wokół naczynia należy rozłożyć papier i strząsnąć z gałązek wysypujący się pyłek. Pyłek trzeba zsypać do suchego słoiczka i trzymać w dolnej części lodówki lub w chłodnej piwnicy - optymalna temperatura to 2 - 4 stopnie.
W razie wystąpienia mrozów, które o tej porze roku są jeszcze możliwe, powyżej 20 stopni przy obecnej fazie rozwojowej kwiatów męskich może nastąpić ich zmarznięcie. Jedyną rezerwą pyłku może być właśnie ten zebrany przez nas. Kwiaty żeńskie rozwijają się później do kilkunastu dni po kwiatach męskich więc przetrwają.

wtorek, 20 stycznia 2015

Cięcie gałęzi w sadzie leszczynowym

Leszczyna - odmiana Wczesny Wielki. Drzewo ma 30 lat i właśnie tak powinno wyglądać po prawidłowym cięciu gałęzi

Druga połowa stycznia to najlepszy moment na cięcie gałęzi w sadzie leszczynowym. Nie jest to czynność trudna i skomplikowana. Obowiązuje jedna, najważniejsza zasada - "Więcej światła!". Cięcie musi tak przeprowadzone, aby światło słoneczne docierało do każdej gałęzi. W przeciwnym razie sad leszczynowy będzie cały czas w półmroku co później skutkuje mniejszą ilością owoców lub tym, że są w środku puste ponieważ nie dociera do nich oprysk. Jeśli nie wytniemy wszystkich zbędnych pędów i gałęzi ze środka drzewa to wtedy jest możliwe zamieranie pędów znajdujących się właśnie w środku leszczyny. Innym negatywnym skutkiem jest również to, że w przypadku zagęszczenia korony drzewa owocowanie będzie występowało jedynie na zewnętrznym obszarze drzewa leszczynowego, natomiast w środku nie będzie żadnych orzechów.
Jeśli do tej pory cięcie nie było przeprowadzane co roku nie możemy obawiać się cięć radykalnych. Bez nich sad nigdy nie będzie w pełni zadbany ani nie będzie dawał maksimum orzechów. Najlepiej cięcie przeprowadzać regularnie, co roku. Wtedy jest też mniej pracy - wycinamy odrosty i mniejsze gałęzie, zostawiając te główne i takie, które nie będą przeszkadzać w dopływie światła.
Leszczyna nie ma tendencji do zachowania wyraźnego przewodnika jak ma to miejscu w przypadku jabłoni. Rozgałęzia się i najlepiej kiedy jest formowana na kształt kielicha.
Wycinanie na przykładzie leszczyny, która ma 9 lat:
Przed
Po
Środek drzewa
Cięcie na przykładzie drzewa liczącego 4 lata:
Przed
Po
Tak wygląda nasz sad leszczynowy po wycince gałęzi. Oczywiście wszystko zostaje uprzątnięte: